Napuszony buc, wieczny malkontent z pretensjami do świata i innych, potrafiący zepsuć każdą imprezę. Człek bez serca i krzty współczucia nie cierpiący zwierząt i podstawiający nogę staruszkom na pasach. Nie mam i nie potrzebuję żadnych kolegów, a gdy tylko okazja się nadarzy sprzedam każdego za pięć złotych